Cóż ja jestem? Liść tylko, liść, co z drzewa leci.
Com czynił – wszystko było pisane na wodzie.
Liść jestem, co spadł z drzewa w dalekim ogrodzie,
Wiatr niesie go aleją, w której księżyc świeci.
Jan Lechoń
No i po co są te twoje słowa i pienia
kiedy nie masz nic do powiedzenia ?
Barbara Botton
– Używaj życia – tak wy mówicie –
– A szczytu szęścia ten dopnie,
kto zawsze działał roztropnie. –
Lecz czyż się łatwo wstrzymać na szczycie ?
Życie, użycie i nadużycie :
to do upadku trzy stopnie.
Felicjan Faleński
Bieg dziejów nas poucza :
Że, gdzie, kiedy, z kopyta,
W drzwi otwarte zawita
Złej przemocy czerń krucza –
Tam, przez dziurkę od klucza
Słuszność pierzcha jak zmyta.
Felicjan Faleński
Wybaczcie mi, ludzie, jeśli
w tych pieśniach dałem tak mało,
że nie takie niosę pieśni,
jakie by nieść należało.
Że tyle tu tych piękności,
ptaków, różnych pobrzękadeł,
złocistości, srebrzystości,
księżyców, Bachów i świateł.
Cóż, kocham światło. Promieniem,
jak umiem, wiersze obdzielam.
O, gdybym ja mógł, tobym zmienił
cały świat w jeden kandelabr.
Myślę, że po to są wiersze,
ich ruch ku sercu człowieka,
by szerzej szła, coraz szerzej
przez kontynenty jutrzenka,
…
Jesteśmy w pół drogi. Droga
pędzi za nami bez wytchenienia.
Chciałbym i mój ślad na drogach
ocalić od zapomnienia.
Konstanty Gałczyński
Jeden chłopię drugie chłopię
pracowicie w tyłek kopie.
Jeden pryk w drugiego pryka
jadowite szpilki wtyka.
Jeden as drugiego asa
atakuje niżej pasa.
Jeden mistrz drugiego mistrza
oplugawia i opryszcza.
Jeden wieszcz drugiego wieszcza
z błotem miesza i zbezczeszcza.
A czytelnik dzięki prasie
rozwija się, pogłębia się.
Jerzy Jurandot














