Tyś jest jak dzień wiosenny z pogodą błękitną
I majowe w swej duszy nosisz poematy,
Radością zasadzone myśli w tobie kwitną
Ruchliwe, jak motyle, i wonne, jak kwiaty.
Lubię wspominać twoje miłosne spojrzenia
Zatulone w powiekach, jak stokrotki w trawie,
I krągły śmiech, co z warg ci zęby wypłomienia,
Białe, jak miąższ jabłeczny, w czerwonej oprawie.
Kiedyś potem – jesienią bez ciebie żałosną,
Gdy smutek serce ścichłe napełni po brzegi,
Niech mi się przyśnią twoje, w białych sukniach, wiosno,
Pocałunki słoneczne : twe maleńkie piegi.
Kazimierz Wierzyński
Wiosna – przyszłej jesieni wczesną jest jaskółką,
Jesień zwiastuje przyszłą wiosnę. I tak w kółko.
Będą się tak przeplatać w kołowrocie bytu
Jesienie rozczarowań z wiosnami zachwytu ..
Nie wiersze rosną – rosnę ja
Zachwytem, gniewem, niepokojem.
Nie wiem, daleko mi do dna,
I wszystko dawne – już nie moje.
W otwartym oknie. Czuby wierzb
Chylą się w wietrze. Idzie burza.
Z jej warg wydętych ciepły szept
Ucisza ptaki, kwiaty zmruża.
Ja – z wiosną. We mnie rośnie świat
Z milczenia. I gdy wy mówicie :
« To nic nowego », « To deszcz spadł »,
« To idzie burza », dla mnie – życie.
Źródło : « Strofy o porach roku », wybór Ryszard Matuszewski, Iskry 1985
Znów wraca wiosna – przeszłe wraca życie
I dawna radość, i dawna podnieta :
Patrz, w śnie pamięci razem po błękicie
Znów płyniem w stronę Molo di Gaeta !
Rankiem schodzimy w cytrynne ogrody
I przechadzając się nad morza tonią,
Róż i cyprysów upojeni wonią,
Dziękujemy Bogu za świat ten urody.
…
Zygmunt Krasiński
Choć pól i łąk
Odmładzasz krąg,
Roznosząc woń miłosną,
Nie wrócisz mi
Młodości dni,
O czarodziejko, wiosno !
Nie wskrzesisz złud,
Pojących wprzód
Zachwytem serce moje,
Nie dla mnie już
Rumieńce róż
I świeżych uczuć zdroje.
Więc z czary twej
Dla innych lej
Rozkoszy słodkie miody,
Niech z twoich szat
Rwie cudny kwiat
Kochanków zastęp młody.
Mnie tylko daj
Szumiący gaj
Nad moją głową senną ! ..
O otocz mnie
W głębokim śnie
Miłością dusz promienną.
Adam Asnyk
Serce rośnie patrząc na te czasy !
Mało przed tym gołe były lasy,
Śnieg na ziemi wyżej łokcia leżał,
A po rzekach wóz najcięższy zbieżał.
Teraz drzewa liście na się wzięły,
Polne łąki pięknie zakwitnęły ;
Lody zeszły, a po czystej wodzie
Idą statki i ciosane łodzie.
Teraz prawie świat się cały śmieje,
Zboża wstały, wiatr zachodni wieje ;
Ptacy sobie gniazda obmyślają,
A przede dniem śpiewać poczynają.
..
(fragment)
Jan Kochanowski
Tak jemu o wiośnie nałgał,
Że słońcem cieszył się bałwan !
Marek Adam Jaworski














