Literatura polska jest młoda, ma z pięćset lat,
Jej ojcem jest mieszczanin z Lublina, Biernat.
Barbara Botton
…
Boć się u nich tako dzieje :
Mniejszych wieszają więksi złodzieje,
A gdyby sprawnie wiesili
Mało by panów zostawili.
źróło : Biernat z Lublina „ Antologia „ Hachette Polska, 2011
W oryginale bajki „Wielcy złodzieje małe wieszą”:
„Boć się u nich tako dzieje :
Małe wieszą wielcy złodzieje
A gdyby sprawnie wiesili,
Mało by panów zostawili”.
…
Ci co obcują z książkami,
Nie mogą być nigdy sami ;
A to dopiero wśród ludzi
Samotność się w nich obudzi.
źródło : Biernat z Lublina „Żywot Ezopa Fryga, mędrca obyczajnego i z przypowieściami jego”, Instytut Wydawniczy „Nasza Księgarnia”, Warszawa 1951
W oryginale fragment z bajki „Kto miłuje księgi nie miewa tęskności”:
” Którzyciem siedzą z księgami,
Nie mogą być nigdy sami,
Aże, kiedy w ciżbie siedzą,
Tam dopiero sami będą”.
…
Mądrzy ludzie nia umierają,
Jak to głupi domniemają,
Mądrzy po śmierci jeszcze żyją :
Naukami swymi innych żywią.
źróło : Biernat z Lublina „ Antologia „ Hachette Polska, 2011
W oryginale fragment z rymowanej opowieści „Opisanie krótkie żywota Ezopowego i też inszych spraw jego „
„Boć mądrzy nie umierają,
Jako szaleni mniemają,
A po śmierci prawie żywią,
Ludzi rządząc nauką swą”.
Jak cię kocham ? Poczekaj – wszystko ci wyłożę
Kocham do dna, po brzegi, do samego szczytu
Przestrzeni, w której dusza szuka krańców bytu
I łaski idealnej, ginąc w tym przestworze.
Kocham cię tak przyziemnie, jak tylko zejść może
Głód ; przy świeczce i w słońcu, gdy sięga zenitu ;
Tak śmiało i tak czysto, jak ktoś, kto, zaszczytu
Nie pragnąc, broni zasad wspartych na honorze.
Kocham cię całym żarem, który niosłam w piersi,
Miłością, jaką we mnie niegdyś tylko święci
Budzili – kocham wszystkim, co cieszy i boli.
Tchem, łzą, uśmiechem, życiem ! – a gdy Bóg pozwoli,
Będę cię nawet mocniej kochała po śmierci.
Przełożył z angielskiego Stanisław Barańczak
Elizabeth Barrett Browning
Wolność źle zużyta
jest jak pijana kobita :
nie wie wtedy kto ją rżnie,
ani dlaczego, ani gdzie.
Barbara Botton
Zamiast toastu wnieś spojrzenie
I z moim spleć jedyna ;
Ślad ust pozostaw na pucharze
Obędę się bez wina.
Gdy z duszy rodzi się pragnienie,
Boskiego trunku trzeba,
Lecz ja po twoich ust nektarze
Wzgardzę nektarem z nieba.
Wieniec posłalem ci różany
W pokłonie przed twą władzą,
Lecz licząc też, że twoje dłonie
Wieczną mu świeżość dadzą.
Tchnienim twym musiał być owiany,
Gdyś róże odsyłała,
Bo żyją, roztaczając wonie
Słodkiego twego ciała.
„Do Celii” przetłumaczył z angielskiego Stanisław Barańczak
Benjamin Jonson
Bóg działa w sposób niezbadany
Gdy cuda Swoje czyni ;
Śladem stóp znaczy oceany,
Jest w burzy i w pustyni.
Skryty w bezdomnej mocy parów,
Gromadzi w nim powoli
Świetliste skarby swych zamiarów
I suwerennej woli.
Miejcie odwagę i nadzieję,
Wierni ; mrok chmur surowy
Dobrocią nabrzmiał i wyleje
Dary na nasze głowy.
Wierzcie nie w Boży gniew, lecz w łaskę
Kto ufa, ten pamięta,
Że choć Pan chmurną wdziewa maskę,
Twarz jego uśmiechnięta.
Dojrzeją wnet zamysły Boże,
Nieznane w tej godzinie :
Chociaż pąk gorzki smak mieć może,
W słodki się kwiat rozwinie.
Ślepa niewiara żadnych znaczeń
Z dzieł Pana nie wyłowi :
Lecz Bóg Swym własnym jest tłumaczem
I jasno się wysłowi.
„Światłość w ciemnościach świecąca (Olney Hymns)”
Przetłumaczył z angielskiego Stanisław Barańczak
William Cowper
Wyjść za mąż z miłości, czy też dla pieniędzy ?
Miłość przeminie, to po co zostać w nędzy ?
Barbara Botton