Wolność źle zużyta
jest jak pijana kobita :
nie wie wtedy kto ją rżnie,
ani dlaczego, ani gdzie.
Barbara Botton
Zamiast toastu wnieś spojrzenie
I z moim spleć jedyna ;
Ślad ust pozostaw na pucharze
Obędę się bez wina.
Gdy z duszy rodzi się pragnienie,
Boskiego trunku trzeba,
Lecz ja po twoich ust nektarze
Wzgardzę nektarem z nieba.
Wieniec posłalem ci różany
W pokłonie przed twą władzą,
Lecz licząc też, że twoje dłonie
Wieczną mu świeżość dadzą.
Tchnienim twym musiał być owiany,
Gdyś róże odsyłała,
Bo żyją, roztaczając wonie
Słodkiego twego ciała.
„Do Celii” przetłumaczył z angielskiego Stanisław Barańczak
Benjamin Jonson
Bóg działa w sposób niezbadany
Gdy cuda Swoje czyni ;
Śladem stóp znaczy oceany,
Jest w burzy i w pustyni.
Skryty w bezdomnej mocy parów,
Gromadzi w nim powoli
Świetliste skarby swych zamiarów
I suwerennej woli.
Miejcie odwagę i nadzieję,
Wierni ; mrok chmur surowy
Dobrocią nabrzmiał i wyleje
Dary na nasze głowy.
Wierzcie nie w Boży gniew, lecz w łaskę
Kto ufa, ten pamięta,
Że choć Pan chmurną wdziewa maskę,
Twarz jego uśmiechnięta.
Dojrzeją wnet zamysły Boże,
Nieznane w tej godzinie :
Chociaż pąk gorzki smak mieć może,
W słodki się kwiat rozwinie.
Ślepa niewiara żadnych znaczeń
Z dzieł Pana nie wyłowi :
Lecz Bóg Swym własnym jest tłumaczem
I jasno się wysłowi.
„Światłość w ciemnościach świecąca (Olney Hymns)”
Przetłumaczył z angielskiego Stanisław Barańczak
William Cowper
Wyjść za mąż z miłości, czy też dla pieniędzy ?
Miłość przeminie, to po co zostać w nędzy ?
Barbara Botton
Jak Ci dziękować, żeś mi dał tak wiele ;
Iż jestem w życiu jak ów gość przygodny,
Co zaproszony został na wesele
Niespodziewanie i nie odszedł głody.
Jesień ma złotą pogodą się głosi
O pełnym ciszy, łagodnym wieczorze,
I rozczulone serce moje wznosi
Okrzyk zachwytu : „ Bóg Ci zapłać, Boże ! „
Duszą spokojną wstecz się nie oglądam
Za przeszłym dobrem, które już nie wróci,
I w swej radości niczego nie żądam,
Tylko dziwuję się, że radość smuci.
Szanuj, drogie dziecię moje,
W małym ziarnku – przyszłe plony,
W małej kropli – przyszłe zdroje,
W szelągu – miliony.
W każdej myśli – zaród czynu,
Życie – w chwilce co ucieka,
A sam w sobie – szanuj, synu,
Przyszłego człowieka !
Maria Konopnicka
O Ty, której obraz widać w każdej polskiej chacie
I w kościele, i w sklepiku, i w pysznej komnacie,
W ręku tego, co umiera, nad kołyską dzieci,
I przed którą dniem i nocą wciąż się światło świeci.
Która perły masz od królów, złoto od rycerzy,
W którą wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy,
Która widzisz z nas każdego cudnymi oczami,
Matko Boska Częstochowska, zmiłuj się nad nami !
Jan Lechoń
Edukuje dzieciaki,
robi interesy,
faszeruje szczupaki,
forsę zbija w kiesy.
Wszystko to słuszne dzieła,
tegoć nie ganimy,
lecz po cóż pióro wzięła
i zaplata rymy ? …
Józef Czechowicz
Tak jemu o wiośnie nałgał,
Że słońcem cieszył się bałwan !
Marek Adam Jaworski














