Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną,
Na klombach mych myśli sadzone za młodu,
Pod słońcem, co dało mi duszę błȩkitną
I które mi świeci bez trosk i zachodu.
Obnoszę po ludziach mój śmiech, i bukiety
Rozdajȩ wokoło, i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem powinien być wiosną.
ilustracja : obraz C. Pissarro „Zielony pejzaż w Saint Charles”
Kończy się miłość, zaczyna się smutek
I czeka na mnie siedem wysokości,
siedem rozsypanych po polu stokrótek.
Kto je pozbiera, czyj uśmiech ugości
sekretne oczy i łakome usta ?
Kusi mnie jeszcze wstydliwa prostota
podanej dłoni, odwróconej głowy
i na dobranoc uchylone wrota,
gdzie się spowiada secret osikowy.
Przeszły nade mną fosforyczne deszcze,
ulatywała sierść spienionych chmur,
ale choć mogłem, nie odchodzę jeszcze
w uszyty dla mnie z ciemnych niebios wór.
Tadeusz Nowak
Niechaj nikt nie wie, że siȩ nasze oczy
W najwymowniejszym spotkały spojrzeniu,
Niechaj nikt nie wie i domysł swój toczy
W nie pogłȩbionej zagadki półcieniu.
Niechaj nikt nie wie, jak siȩ zwał siȩ kraj ony,
Gdzie wspólnych uczuć gȩdziły nam skrzypce,
Niechaj nikt nie wie, jak brzmiały te tony,
Które w echowej załkały rozsypce.
Niechaj nikt na twarzy twej, pełnej dobroci,
Ciekawych oczu badawczo nie kładzie ;
Pozostań kwiatem dziwokiej paproci,
Zaklȩtym w serca mojego balladzie.
Wacław Rolicz-Lieder














