Zamiast toastu wnieś spojrzenie
I z moim spleć jedyna ;
Ślad ust pozostaw na pucharze
Obędę się bez wina.
Gdy z duszy rodzi się pragnienie,
Boskiego trunku trzeba,
Lecz ja po twoich ust nektarze
Wzgardzę nektarem z nieba.
Wieniec posłalem ci różany
W pokłonie przed twą władzą,
Lecz licząc też, że twoje dłonie
Wieczną mu świeżość dadzą.
Tchnienim twym musiał być owiany,
Gdyś róże odsyłała,
Bo żyją, roztaczając wonie
Słodkiego twego ciała.
„Do Celii” przetłumaczył z angielskiego Stanisław Barańczak
Benjamin Jonson
Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną,
Na klombach mych myśli sadzone za młodu,
Pod słońcem, co dało mi duszę błȩkitną
I które mi świeci bez trosk i zachodu.
Obnoszę po ludziach mój śmiech, i bukiety
Rozdajȩ wokoło, i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem powinien być wiosną.
ilustracja : obraz C. Pissarro „Zielony pejzaż w Saint Charles”
Kończy się miłość, zaczyna się smutek
I czeka na mnie siedem wysokości,
siedem rozsypanych po polu stokrótek.
Kto je pozbiera, czyj uśmiech ugości
sekretne oczy i łakome usta ?
Kusi mnie jeszcze wstydliwa prostota
podanej dłoni, odwróconej głowy
i na dobranoc uchylone wrota,
gdzie się spowiada secret osikowy.
Przeszły nade mną fosforyczne deszcze,
ulatywała sierść spienionych chmur,
ale choć mogłem, nie odchodzę jeszcze
w uszyty dla mnie z ciemnych niebios wór.
Tadeusz Nowak














