Polacy są bardziej rozśpiewani
i poezją bardziej oczarowani.
Barbara Botton
Miłości, iżem musiał przysiąc Pani swojej
Nie wspominać przed nikim o rozkoszy mojej
Ani co dalej było, przetoż od żałości
Umieram, już umieram ! Ale ty, miłości
Wróć się do niej i powiedz, że bardziej człowieka
Szczęśliwszego nie było od dawnego wieka !
Któż kiedy ręce i piersi pieścił cudniejsze ?
Któż usta całował do woli wdzięczniejsze,
Albo i oczy śliczne ? Ale cóż mi po tym,
Kiedy mi się nie godzi z nikim mówić o tym ?
Miłości, wróć się jeszcze ! powiedz, iż człowieka
Szczęśliwszego nie było od dawnego wieka !
Jan Smolik
(XVI wiek)
Niepokupny dziś rozum; trzeba wszystko strawić,
Kto go chce na papierze przed światem objawić.
Pełno skarg, że się gnuśny Polak pisać leni,
A nie masz, kto by sięgnął rękę do kieszeni.
..
Gdybyć to kupowano księgi ! Toby przecie
Człowiek jaką łachmanę zawiesił na grzbiecie.
Każdy chce darmo zyskać : jużbym mu ustąpił
Rozumu, byle tylko na książki nie skąpił.
Lecz w naszym kraju jeszcze ten dzień nie zawitał,
Żeby kto w domu pisma pożyteczne czytał.
..
Owoż masz literata ! Niejeden to taki,
Co woli w domu czytać szpargał lada jaki
Lubi zbijać tylko grosze, by je pan syn stracił,
Niż gdyby rozum pięknym czytaniem wzbogacił.
.. fragment
Adam Naruszewicz
Źródło : „Poezja polska XVIII wieku”, Zdzisław Libera, wydawnictwo „Czytelnik”, Warszawa 1983
Księgi teraz i mądrzy, i głupi wydają.
Czemu ? – Bo je i mądrzy, i głupi czytają.
Zatem Apollo kwoli tak różnym humorom
Tak różnym też dopuszcza drukować autorom.
Albert Ines
(połowa XVII wieku)
Jeszcze Polska nie zginęła …
Ale mówiąc szczerze,
Co nam własna niemoc wzięła,
Nigdy nie odbierzem.
Ma wielki rosyjski rynek zbytu pod ręką
ale ona woli z Ameryką prząść cienko.
Barbara Botton
Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną,
Na klombach mych myśli sadzone za młodu,
Pod słońcem, co dało mi duszę błȩkitną
I które mi świeci bez trosk i zachodu.
Obnoszę po ludziach mój śmiech, i bukiety
Rozdajȩ wokoło, i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem powinien być wiosną.
ilustracja : obraz C. Pissarro „Zielony pejzaż w Saint Charles”
Napłynęła na mnie fala miłosna,
jak powódź, co lody znosi.
Ty nie jesteś już taka młoda, ale jak wiosna,
i kto ciebie o to prosił ?
Może moje serce prosiło na klęczkach
w rozmaitych rozpaczach i klęskch,
całując z rozpaczą na spółkę
ciebie – jaskółkę ?
A może te jaskółki w niebie,
podobne do ciebie,
latały, kwiliły i wylatały,
żebym był radosny i śmiały ?
Władysław Broniewski














