Zakres tematyczny:
Moje Wiersze, społeczno-filozoficzne
Wrześniowe lasy wzwyż świetliste,
jakby płynęła przez nie rzeka,
jakby ławice ryb pionowo
na skrzydłach ptaków szły przez drzewa.
Wrześniowe lasy w głąb świetliste,
jak gdyby płynął przez nie potok,
jakby się sączył przez nie strumień,
jakby się toczył przez nie księżyc.
Wrześniowe lasy liściem westchną,
źdźbłem traw kształt nagich ciał podszepną.
Stoją bez ruchu. To ja tylko
odchodzę – dokąd ? – w przyszłość ? w przeszłość ?
Jak w rozproszone w liściach światło,
jak w rozproszone w drzewach ciepło.
Tadeusz Kubiak
Wracam do prostych rzeczy – do pyłów tańczących w próżni,
do małego ślepego pająka, co się barwą od ściany nie różni,
do drżących w słocie okiennic głośnego, gorzkiego szlochu,
do szpar ciekawych w podłodze, pełnych zagadek i prochu.
Wracam z zawiłej drogi zwycięskiej, wracam z podboju
do tajni mysiej nory, ukrytej w kącie pokoju,
do strasznej śmierci dzięcioła, do przygód okropnych jeża,
do niepojętej ucieczki sowy i nietoperza.
Coraz jest prościej, ciszej … coraz bezpieczniej, jaśniej …
Wracam – jak smok znużony – do starej, starej baśni.
Padają nasze słowa jak dojrzałe owoce.
Serce się już nie szamoce i piersi ci już nie druzgoce.
Odleciały. Czy nie wiesz kiedy odleciały ptaki przelotne ?
Tak ciche jak dzisiaj południe słoneczną jesienią wilgotne.
Ślizga się uśmiech sadu po zamyślonym czole ..
Tyle ci pragnęłam powiedzieć, a teraz milczeć wolę.
Wolę śledzić w milczeniu tę nić babiego lata
Co z moich rąk zaplecionych wraz z twoim spojrzeniem ulata.
Lato. Kochanku, pójdziemy dziś w sad,
Dojrzałe głowy pochyliły śliwy,
Będzie się zapach na nas słodki kładł
(O, chłopcze, jaki ty będziesz szczęśliwy.)
Dojrzałych fruktów pijąc miodną woń
Ustami z śliwek zetrzemy pył siwy.
Narwiemy pełną słodkich płodów dłoń.
(O chłopcze, jaki ty będziesz szczęśliwy.)
Ogród pod stopę twardą poda ścież,
Słonecznik zerknie – niby podejrzliwy –
Przez bzowy szpaler, co osłania sad.
Lecz ty na trawie leż przede mną, leż –
Słonecznik – słońce – radości jest rad.
(O, chłopcze, chłopcze, jakiś ty szczęśliwy.)
Jarosław Iwaszkiewicz














