Szczęście jak dziewka na nas woła,
Niedługo w miejscu zostać chce,
Scałuje twoje włosy z czoła,
Odwraca się i dalej mknie.
Heinrich Heine
Dobre drzewo dobrym się owocem okrywa,
Dobry człek z dobrych czynów poznawany bywa.
Wacław Potocki
Robić z Poczty kolorowy jarmark różności,
to mi pachnie ideologią bezpaństwowości.
Barbara Botton
Strzała Amora, dążąc do serca,
Najpierw, niestety, portfel przewierca ! …
Brzeziński Bogdan
Czytał w jej myślach i stał się ponury :
Oto są skutki nudnej lektury !
Brzeziński Bogdan
Piotrze ! Twa żona nadobna
Do epigrammy podobna :
Jest to epigramma żywa,
Bo i mała i złośliwa.
Ignacy Legatowicz
Nikt z zaświatów nie powrócił k’nam.
To oznacza, że jest im najlepiej tam.
Barbara Botton
Jak długo pisana mi jeszcze włóczȩga ?
Ech, gwiazdo – ogniku ty błȩdny mych dni,
Spraw, by skończyła się wreszcie ta mȩka.
I zapȩdź, do czułych zakulaj mnie drzwi !
Lecz gdzie jest ten dom, jak tam idzie się doń ?
Gdzie jest ta stanica, gdzie progi te są ?
Tam most jest na rzece, za rzeką jest sad ;
Tam próżnia się kończy, zaczyna się świat.
Lecz gdzie rzeka ta, gdzie rzucony jest most ?
Gdzie sad ten jest biały, jabłonki gdzie są ?
Na drzewach owoce i strąca je wiatr,
Do kosza je zbiera ta rȩka jak kwiat.
Te strony gdzieś są, daleko za mgłą,
Wiȩc idȩ i dalej przedzieram siȩ wciąż.
Zbierają siȩ ptaki, ruszają na szlak.
Już lecą, wprost lecą, nie błądzą jak ja.
Edward Stachura
Źródło : Edward Stachura ” Wiersze, poematy, piosenki, przekłady”, wydawnictwo „Czytelnik”, Warszawa, 1982
Chodź, muśniemy sobie usta !
Jak rozpusta, to rozpusta !
Używajmy póki czas,
Bo za 100 lat nie będzie nas.
Przeczytajmy dzieła Prousta
Jak rozpusta, to rozpusta !
Używajmy póki czas,
Bo za 100 lat nie będzie nas.
Przez pół dnia patrzymy w lustra !
Jak rozpusta, to rozpusta !
Używajmy póki czas,
Bo za 100 lat nie będzie nas.
W trawie piszczeć, w grzechu pluskać,
Porno-grafić i groch łuskać !
Używajmy póki czas,
Bo za 100 lat nie będzie nas.
Tako rzecze Zaratustra !
Jak rozpusta, to rozpusta !
Edward Stachura
Źródło : Edward Stachura ” Wiersze, poematy, piosenki, przekłady”, wydawnictwo „Czytelnik”, Warszawa, 1982
Uczę się ciebie, człowieku
Powoli się uczę, powoli.
Od tego uczenia trudnego
Raduje się serce i boli.
O świcie nadzieją zakwita,
Pod wieczór niczemu nie wierzy,
Czy wątpi, czy ufa – jednako –
Do ciebie, człowieku, należy.
Uczę się ciebie i uczę
I wciąż cię jeszcze nie umiem –
Ale twe ranne wesele,
Twą troskę wieczorną rozumiem.
Jerzy Liebert














