Pokój mej duszy, racz mi dać Panie,
i Twoją łaskȩ na Zmartwychwstanie
Barbara Botton
Gdybym się lękał śmierci, byłbym w wielkim błędzie :
Jestem – jej nie ma ; przyjdzie – to już mnie nie będzie.
Czyliś ty mocny , czy słaby człowiecze,
W ręku u ciebie berło czy motyka,
Wieczna przed tobą kolej nie uciecze :
Naprzód cię boleść, potem śmierć potyka.
Kiedy się twoja głowa w falę snu zanurza
I waha się, i słania ;
Czy się lękasz, bym z tobą nie odbył podróży
W twoją krainę spania ?
Nie bój się o to wcale, gdy zaśniemy, inne
Rozejdą się nam drogi ;
Sen mnie ciebie zwykł mieszać w moje dni dziecinne
Między umarłych drogich.
Przekradasz się polami, gajami, agrestem,
Drogą, którą kochałem,
Gdy zamkną się przepaście, którym obcy jestem,
Nad twoim drętwym ciałem.
Chciałbym, droga, zamącić ciemne twoje spanie,
Mieszkać w nim długo, wierzaj,
I drżeć tylko, że słońce, kiedy rano wstanie,
Otworzy cię na ścieżaj.
Jean Cocteau
Przetłumaczył z francuskiego Jarosław Iwaszkiewicz
Źródło : „Struny ziemi”, Jarosław Iwaszkiewicz, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2015
Wszystko straciłeś. Młodość, urodę.
Miłość i wszelką nadzieję.
I w niepogodę takeś wydumał,
że pustką tylko noc wieje.
Drzewo domowe ! Kasztanie w oknie !
– mój przyjacielu umarły !
Jednak znów stoisz strojny jak dawniej
W zielone i złote barwy.
Więc nie umiera wszystko ? Nie ginie ?
Więc nie przemija życie ?
Tylko zasypia na noc grudniową ?
I znów się budzi – o świcie …
Stanisław Ryszard Dobrowolski
Miałaś piękną, kochającą duszę
i jakieś obce, niepotrzebne “coś tam muszę”.
Jednak w gąszczu spraw, rzeczy, osób,
to nie jest dobry na życie sposób.
Barbara Botton
Przez mrok obłoków, księżyc się słania
Mgła tuli zimny las
Śnijmy o życiu –Śmierć tak znana –
Śnijmy – “ Żyło się raz ..”
Anna Pogonowska
Kiedy wszystko będzie jasnością,
a śmierć tylko krótkotrwałym snem,
jak poradzę sobie z wiecznością,
skoro nie wiem, co począć z dniem.
Jerzy Hordyński














