Bać się piekła po śmierci, w krainie cieni ?
Dla wielu, prawdziwe piekło jest na ziemi.
Barbara Botton
Za dnia obłoki, drzewa, senne góry,
Przecięte światłem, przetopione w dzień,
Tak mnie nie straszą, jak nocą, gdy z chmury
Powoli kwitnie sierp i nocy cień.
Zapadam wtedy pod powieki snów,
Dniem rozłączony znów się z sobą łączę,
A chłód i ciemność, w których noc się plącze,
Wzbierają z wolna i przybiera nów.
Dno snu mnie przyjmie ? Czy też chłodna ziemia
Zagarnie w siebie w wieńcu ciemnych gwiazd ?
Teraz bezdomny – rękoma obiema
Odpycham sen mój : noc, przestrzeń i czas.
Źródło : Paweł Hertz „Wiersze zebrane” Państwowy Instytut Wydawniczy, 2019
Ten kto się boi, ten też się zbroi.
I to właśnie ten najbardziej zbrojny
zawsze pierwszy wywołuje wojny.
Barbara Botton
Za ten strach, co mam w sobie, za winy i długi
Znowu biegniemy rozliczać się z drugim.
Po co mi patrzeć w lustro i twarz swą spowiadać,
Jeszcze mogę wiatr chwycić i znowu ujadać.
Lepiej jest przecie gonić niźli być gonionym.
Popatrzcie, jak już merdam odważnie ogonem.
Deszcz krew obmyje. Burza się przewali.
Byśmy tylko wytrwali, gnali i szczekali …
Gdybym się lękał śmierci, byłbym w wielkim błędzie :
Jestem – jej nie ma ; przyjdzie – to już mnie nie będzie.