Zbyt są wysokie dla mnie słowa :
Cnota, sumienie, dobroć, męstwo,
Lecz przyszłość imię me zachowa,
Że nie ugiąłem się pod klęską.
I w wieku mściwych gwałcicieli
Nie kryłem się za śmieszne maski,
Lecz głos mój ozwać się ośmielił,
Nie tając gniewu, nie chcąc łaski !
I głos ten brzmiał dobitnie w czasie,
Gdy rzadko zabrzmiał głos wysoki –
I w wieku, w którym prawda gaśnie,
On dźwięczał sądem i wyrokiem.
Wojciech Bąk
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą,
Prócz tego, że się garną to twego uśmiechu,
Pewnie że się twym ustom do cna wytłumaczą
I nie wstydzą się swego mętu i pośpiechu.
Bezładnie się w tych słowach niecierpliwią wieści
A ja czekam, ciekawy ich poza mną trwania,
Aż je sama powiążesz i ułożysz w zdania
I brzmieniem głosu dodasz znaczenia i treści
Skoro je swoją wargą wyszepczesz ku wiośnie
Stają mi się tak jasne, niby rozkwit wrzosu –
I rozumiem je nagle, gdy giną radośnie
W śpiewnych falach twojego, co mnie kocha, głosu.
Bolesław Leśmian