Gdyż im jest piosenka Ambitniejsza
Tym chęci do tańczenia umniejsza.
Barbara Botton
I znów się grzebiem w utraconych szansach,
I znów w rocznym bilansie same deficyty,
W kasach z „Teatru Dziejów” zdarte rekwizyty ..
Lecz skąd znać się ten naród może na bilansach,
Co się wyedukował na Francji romansach,
Rachował na różańcu, a liczył na mity.
Adolf Nowaczyński
Źródło : „Mała Muza od Reja do Leca, antologia epigramatyki polskiej” Alina Siomkajło, Państwocy Instytu Wydawniczy 1986
A więc miłujmy wszystkich nieproszonych gości,
I tych co z Atlantydy, i tych co z Antypodów,
Ze wszystkich szczepów, stepów, lasów, ras i rodów,
A resztą serce wreszczcie i resztę polskości,
A wtedy Archaniołem będziemy ludzkości –
I anomalią narodów.
Adolf Nowaczyński
Źródło : „Mała Muza od Reja do Leca, antologia epigramatyki polskiej” Alina Siomkajło, Państwocy Instytu Wydawniczy 1986
Czymże jest każdy epigramat ? Ja dla was tak to ująć chciałem,
Że jego duszą ma być koncept, a zwięzłość powinna być ciałem.
Samuel Coleridge
(przetłumaczył Wiktor Jarosław Darasz)
Przegniłe liście, rozpacz lasów, głogi
I zadymionych ognisk w polu swąd,
Puste, bezludne, porzucone drogi,
Nie wiedzieć dokąd wiodące i skąd.
W powietrzu z krzykiem kołujące wrony,
Bolesny zachód. Coraz bliżej mgła.
Pusto, bezludnie. Żal niewyśledzony,
Nagle odczuty, ostry i bez dna.
Kazimierz Wierzyński
Nie wierz mi dziewczę, choćby i przysięga
Z ust mych do Ciebie poszła szukać wiary !
Nie wierz ! – jam różne wychylał puchary,
A wciąż po nowe jeszcze dłoń ma sięga.
I słodycz wina, miłości potęga,
Słomiane w piersiach mych wzniecają żary …
Gasną tak prędko ! Z wypróżnionej czary
Gorycz się potem i przesyt wylęga.
Nie wierz mi – proszę ..! Twe usta tak świeże
I tak dziewczęce – ust twych dla mnie szkoda !
Ja bym je skalał … Tyś tak jeszcze młoda,
A ja w anielskie miłości nie wierzę !
Chciałbym całować, ale wyznam szczerze :
Jutro zapomnę tej, co ust dziś poda !
Jerzy Żuławski
Rozkochałeś moje oczy
Swym czarem,
Zapalileś moje oczy
Pożarem …
Spłomieniłeś usta
Całowaniem –
Roztęskniłeś duszę
Ukochaniem …
Wlałeś w żyły swoją krew
Pożogę …
Że o tobie zapomnieć
Nie mogę …
Liliana Flora Hufnagel
Źródło : “Polska poezja miłosna”, Wydawnictwo Martel, Kalisz














