Jako ojciec poczciwy dzieli syny swoje
Od dzieci nieślubnych, choć jego oboje,
Tak ja od pism statecznych dzielę swoje żarty,
Bo one za godny płód, te mam za bękarty.
Nie karć synów, bo nie moda,
Niech z nich rośnie łotrów trzoda ;
A jak który bȩdzie zbójca ?
Za to liźnie pałką ojca.
Kraiński Wincenty